Najnowsze wpisy

22.1.18

Żytnie placuszki jabłkowe, niski IG

Bywają w życiu trzydziestolatka takie niedziele, kiedy rano wraz z otwarciem oczu pojawia się ogromny ból głowy i suchość w ustach. Żołądek przyklejony do żeber i niestety zero możliwości na przyjmowanie posiłków poza tymi w stanie płynnym. Wiem, że taki obraz niedzielnego poranka tudzież niedzielnego południa przypisany jest młodszym osobnikom, ale u starszych jak widać też się jeszcze zdaża. Takie ostatnie podrygi młodzieńczych lat, czy chęć przypomnienia sobie co to znaczy imprezować. Jest jednak kilka różnic wynikających z wieku. Po pierwsze po trzydziestce taki kac wita po wypiciu stosunkowo niedużej ilości alkoholu, po drugie z wiekiem takie imprezy zaczynają się wcześniej i wcześniej się też kończą. Zanim otworzyli kluby na mieście już byliśmy zmęczeni czekaniem na to wydarzenie. Po trzecie ciężko znaleść odpowiednie miejsce do swojej grupy wiekowej. Dla jednych za młoda, do drugich za stara. Czy lepiej być obtańcowaną przez starszego pana z wąsem czy młodzieniaszka, w oczach którego jesteś  upolowaną właśnie zwierzyną leśną, którą należy się pochwalić wśród swoich młodocianych koleżków i zgarniać gratulacje i podziw. Na sam już koniec należy dodać, że ten alkohol to jednak jest zło wcielone i powinno być zakazane. A może ja uczulona jestem, tak jak na gluten można, który do niedawna jeszcze nikogo przecież nie uczulał - i ja powinnam z tym alkoholem stanowczo kontakty zerwać. Bo jakby tak częściej ta reakcja alergiczna tudzież kacowa się pojawiała to o najlepszych weekendowych śniadaniach nie byłoby mowy. Zamiast tego na śniadanie, w południe jadałabym miseczkę rosołu. A przecież placki czekają...

18.1.18

Różowe smoothie bowl

Jedzenie poprawiające humor ? da się! Musi być pyszne i kolorowe, a dla mnie jeszcze słodkie. Lubimy patrzeć na ładne obrazki to oczywiste, ale przecież też jemy oczami. Więc na pluchę za oknem i brak słońca, na śnieg, który spadł, na zbyt wczesną pobudkę i wszystkie smutki i złości tego świata różowe, śniadaniowe smoothie bowl! 
Różowy kolor to malinki, ale podrasowane też liofilizowaną truskawką, a zamiast tego można użyć czerwonego barwnika spożywczego. 

16.1.18

Surówka z surowej brukselki

Tym przepisem KLIK na zapiekaną brukselkę zaczęłam odczarowywać to warzywo. Oczywiście poszłam za ciosem i zrobiłam jeszcze surówkę, której zdjęcia zapodziały się gdzieś pomiędzy tymi świątecznymi. A, że w okresie świątecznym zawsze mam wielką ochotę robić zdjęcia, to surówka miała się gdzie zapodziać. Zginąć jej nie dam, bo jest warta nie tylko pokazania, ale i wypróbowania. Skomponowałam ją z olejem konopnym - moje zeszłoroczne odkrycie - genialny smak. Oleju konopnego używa się tylko na zimno, ale wspaniale podkreśla smak potrawy, jest jakby trochę orzechowy ? żeby surówka nie była mdła, dodana jest również papryczka chilli. Ilości, proporcje według upodobań. 



14.1.18

Leciutkie placki bananowe

Weekend to taki czas kiedy mam trochę więcej czasu dla siebie. Tylko jest tak krótki, że nigdy nie wiem od czego zacząć nadrabiać zaległości. Czy najpierw ogarniać chatę czy siebie. Zrobić paznokcie, wyregulować brwi czy pozbyć się tego naturalnego futra na nogach. A może w końcu spotkać się ze znajomymi na kawie czy obejrzeć film z mężem, a może korzystając z dziennego światła zrobić jakieś ładne #instafoto. Nie wspominając już o uzupełnieniu lodówki, bo uzupełnienie szafy w nowe ciuszki to prawdziwy rarytas. A jeszcze jest blog, rozpoczęte książki i nigdy nie przeczytane listopadowe gazety. Weź kobieto pracuj i jeszcze ogarniaj swoje życie na pięciu innych płaszczyznach. Skupię się na jednej, to druga kuleje. Albo doba jest za krótka, albo ja mam problemy z organizacją czasu. Postanowienie na najbliższy czas - wyciskać z dnia jak najwięcej, przy równoczesnym zadowoleniu wszystkich. 

12.1.18

Koktajlowy tydzień, koktajl 5 witaminowy

Ostatni koktajl tygodniowego cyklu, nie mogło być inaczej niż zielono. Podsumowując całą akcję, z pewnością uzupełniłam witaminy i minerały w swojej diecie. Warto koktajle wkomponować w swój codzienny jadłospis, a nawet śmiało można nim zastąpić jeden posiłek. Liczę na to, że moje kompozycje zostały przez Was wypróbowane i przypadły Wam do gustu. Zachęcam do indywidualnego kombinowania w poszukiwaniu nowych smaków. Tymczasem do ostatniego koktajlu dodałam:

CYTRYNA - wzmacnia odporność, wspomaga oczyszczanie z toksyn, chamuje apetyt, przyspiesza metabolizm, zawiera dużą ilość witaminy C. Idealna w okresie jesienno-zimowym 
BANAN - obniża ciśnienie, zawiera spore ilości witamin i minerałów, przede wszystkim wit A i C, potas, magnez i fosfor. 
MŁODY JĘCZMIEŃ - oczyszcza żołądek, działa odkwaszająco, daje uczucie sytości, odmładza organizm, wspomaga odchudzanie, zawiera dużo białka, witaminy C, E, witaminy z grupy B, wapń, potas. 

Link do koktajlu 1 zdrowotny- TUTAJ
Link do koktajlu 2, na odporność - TUTAJ
Link do koktajlu 3 upiększający- TUTAJ
Link do koktajlu 4 oczyszczający- TUTAJ



11.1.18

Koktajlowy tydzień - koktajl 4 oczyszczający

Na dziś koktajl oczyszczający. Wszystkie jego składniki usuwają toksyny z organizmu. Ogórek i jabłko są moczopędne, rukola i kiwi korzystnie działają na pracę jelit zapobiegając zatwardzeniom i wzdęciom. Naturalna miotełka tego co złe i niepotrzebne.

ZIELONY OGÓREK - odkwasza organizm, wspomaga usuwanie nadmiaru wody, działa moczopędnie. 
JABŁKO - zawarte w nich pektyny usuwają toskyny z organizmu, zapobiegają zaparciom, również działają moczopędnie
RUKOLApomaga na wzdęcia, wspiera procesy trawienne, oczyszcza z tosyn, zawiera duże ilości witaminy K, A, C oraz witamin z grupy B. 
KIWI - wzmacnia układ odpornościowy - jedna sztuka dostarcza 100% dziennego zapotrzebowania na wit C, oczyszcza jelita, wypłukuje toksyny, zwiększa produkcję kolagenu, dzięki czemu działa korzystnie na skórę, dodając jej blasku.

Link do koktajlu 1 - TUTAJ
Link do koktajlu 2, na odporność - TUTAJ
Link do koktajlu 3, upiększającego - TUTAJ

10.1.18

Koktajlowy tydzień - koktajl 3 upiększający

W środku tygodnia odmiana kolorystyczna, ale i nie tylko. Dzisiaj zadbamy nie tyle o szczupłą sylwetkę co o piękną skórę. Co prawda odchudzona kobieta od razu wygląda promienniej - dzieje się tak pewnie za sprawą osiągniętego celu (sukces zawsze ma piękne oblicze), ale wspomóc skórę zwłaszcza naturalnie nigdy nie zaszkodzi. 

BORÓWKI - opóżniają procesy starzenia się i poprawiają wygląd skóry, działają na nią nawilżająco, zmiękczająco i i wygładzająco, korzystnie wpływają na wzrok, regulują poziom cukru,  regulują trawienie, chronią przed rakiem
GRANAT - również opóźnia procesy starzenia się, a nawet odmładza polepszając jędrność i koloryt skóry, wspomaga detoksykację organizmu, działa przeciwnowotworowo, obniża ciśnienie tętnicze krwi.
WODA KOKOSOWA - korzystnie wpływa na układ moczowy i trawienny, opóźnia procesy starzenia się skóry, ułatwia trawienie i przyspiesza metabolizm. naturalny izotonik

Link do koktajlu 1 - TUTAJ
Link do koktajlu 2, na odporność - TUTAJ
Link do koktajlu 4, oczyszczającego - TUTAJ


9.1.18

Koktajlowy tydzień - koktajl 2, na odporność

Zostajemy w odcieniach zieleni. Tak naprawdę tylko jeden koktajl, dokładnie jutrzejszy będzie innego koloru. Ta zieleń koktajli nie była zamierzona. Chciałam to nawet urozmaicić, ale nagle w każdym sklepie w pobliżu skończyły się grejfruty, który chciałam połączyć z jabłkiem, sokiem z pomarańczy i marchewką. Możecie spróbować, wydaje mi się, że to powinno być pyszne i wspaniale pomarańczowe. 

Przechodząc do naszego dzisiejszego eliksiru, ewidentnie strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o wzmocnienie odporności i zatrzęsienie witaminy C:
CYTRYNA - wzmacnia odporność, wspomaga oczyszczanie z toksyn, chamuje apetyt, przyspiesza metabolizm, zawiera dużą ilość witaminy C. Idealna w okresie jesienno-zimowym 
IMBIR - obniża poziom cukru we krwi, ułatwia trawienie tłuszczu, przyspiesza metabolizm, zagłusza uczucie głodu, wzmacnia odporność, oczyszcza a nawet działa przeciwbólowo. 
NATKA PIETRUSZKI - usuwa toksyny z organizmu, działa moczopędnie, odtruwająco, odkwaszająco, zawiera aż 177 mg witaminy C, w 100 g, wzmacnia układ odpornościowy, zapobiega infekcjom. 
MIÓD - posiada właściwości lecznicze, uodparniające i wzmacniające, pozytywnie wpływa na pracę serca, obniża ciśnienie tętnicze krwi

Link do koktajlu 1 - TUTAJ
Link do koktajlu 3, upiększającego - TUTAJ
Link do koktajlu 4, oczyszczającego - TUTAJ



7.1.18

Koktajlowy tydzień - koktajl 1

Noworoczny poniedziałek przesunęłam sobie w czasie. Broń Boże nie chodzi tutaj o trzeźwienie i przeżywanie niekończącego się kaca, a o wprowadzanie w życie tego najmodniejszego sloganu każdego rozpoczynającego się roku - Nowy rok, nowa ja. Można by teraz powiedzieć, że siedem kartek ze swojego notesu życia właśnie zmarnowałam, bo rozpędzona świątecznym poluzowaniem pasa wpierniczałam dalej czekoladki...żelki...chipsiki...batoniki. No ale co tu płakać nad rozlanym mlekiem, w 50% winą obarczę PMS, żebym nie musiała sama przed sobą przyznać, że po prostu mi się nie chciało a do tego wszystkiego jestem słaba, słabiuteńka i po prostu dałam dupy. Weekend przed nowym rokiem był tak intensywny imprezowo, że nie przygotowałam żadnego planu działania, a to są zbyt poważne rzeczy żeby bez planu działać ;)  Ale teraz już sobie wszystko przemyślałam, zwizualizowałam i mogę działać. Przecież te 365 dni (no teraz jeszcze mniej) to przecież wcale nie tak dużo, żebym nie mogła tyle wytrzymać bez sklepowych przekąsek, a z drugiej strony to wystarczająco dużo, żeby można było dokonać rewolucji w swoim życiu. Do dzieła zatem! niech to będzie najlepszy rok w każdym aspekcie, niech nasze działania, czyny i efekty dostarczają nam prawdziwego szczęścia! Gdybyście zapomniały - prawdziwe szczęście to poukładane życie i przeżywanie go zgodnie ze swoimi oczekiwaniami, a te każdy ma inne. To dobre relacje z najbliższym otoczeniem, rodziną, przyjaciółmi. Wspaniale jest kochać i czuć, że jest się kochanym i potrzebnym (do tego wcale nie trzeba mięć męża, żony czy dzieci). Jeden sukces napędza drugi i żeby u każdej z nas tak było cały rok. 

Przygotowałam dla Was pięć rewelacyjnych, prozdrowotnych, oczyszczających, wypłukujących z toksyn koktajli, które będą dodawane przez kolejne pięć dni. Przy tym wszystkim są łatwe do zrobienia, potrzebujecie jedynie blendera, a ich składniki znajdziecie w każdym sklepie, warzywniaku czy na targu. 
Na pierwszy ogień idzie zielone cudo, bo zielone to się od razu kojarzy, że zdrowe. Ja chyba, też w to podświadomie wierzę, bo trzy albo i cztery z pięciu koktajli będą właśnie zielone. 
Co ma w sobie ten koktajl, że jest taki wspaniały ? 

GRUSZKA - wbrew powszechnej opinii jest lekkostrawna, zawiera sporą ilość błonnika, dając poczucie sytości. Dobra na zaparcia, wzmacnia serce, poprawia koncentrację, obniża zły cholesterol a dzięki zawartości jodu chroni przed niedoczynnością tarczycy. Gruszka to bomba witaminowa, a najwięcej cennych składników znajduje się w skórce.
POMARAŃCZA - Kolejny owoc niezawodny w walce z zaparciami, wspomaga przemianę materii. Źródło potasu i ogromnej ilości witaminy C (53 mg), zwłaszcza w okresie zimowym.  
RUKOLA - pomaga na wzdęcia, wspiera procesy trawienne, oczyszcza z tosyn, zawiera duże ilości witaminy K, A, C oraz witamin z grupy B. 


24.12.17

Moje top 8 grudniowych (nie świątecznych) utworów

Muzyka jest czymś niezwykłym. Daje nadzieję, przywołuje wspomnienia i przyspiesza bicie serca. Wiele momentów ze swojego życia mogłabym powiązać z konkretnym utworem, który mi wtedy towarzyszył. I nie, nie o słowa tutaj chodzi, a o samo jej "istnienie". To coś w rodzaju łączenia ludzi z konkretnym zapachem perfum i mimo, że oni ten zapach zmienili wielokrotnie i tak utożsamiam ich z tym jednym, zapamiętanym.
Muzyka towarzyszy mi cały dzień. W drodze do pracy słucham jej głośno i śpiewam - to pomaga mi nabrać energii i odpowiednio się nastawić. Cały dzień nucę tą, która danego dnia jest moim numerem jeden, a przed snem puszczam swoją playlistę, zakładam słuchawki, zamykam oczy i skupiam się tylko na tym; na dźwiękach lub słowach i wracam do tych wszystkich dobrych chwil. Nie dlatego, że lubię życ przeszłością, a dlatego, że o wspomnienia trzeba dbać, żeby nie uleciały za prędko. I właśnie tak wykorzystuję te pięć minut dla siebie. W ostatnim czasie moją listę zdominowały bardziej nostalgiczne utwory, idealne na okres jesienno-zimowych wieczorów. 
Poniżej moja lista 8 hitów, chociaż mogłabym ją spokojnie potroić. Już samych utworów Korteza czy Miuoscha powinnam zamieścić tutaj o wiele więcej. 




1. Korteza słyszałam często jako tło do codziennych zajęć. Po prostu włączałam youtuba, a on po kilku utworach automatycznie odtwarzał mi właśnie jego. Nienawidziłam tej piosenki, jest tak bardzo smutna, nostalgiczna, wręcz przygnębiająca. Ale z niektórymi utworami bywa tak, że trzeba je przesłuchać kilka razy, żeby się nimi zauroczyć i tak właśnie było z nią.



2. Za to duet Miuosh i Jimek to była miłość od pierwszego przesłuchania. Na słuchawkach efekt jest piorunujący, nie chcę sobie nawet wyobrażać jakich dostarcza emocji w wykonaniu na żywo. Od 1.25 minuty zaczyna się prawdziwy cud!



3. Kolejna polski utwór i męski głos. Tutaj mi wszystko gra, a słowa, słowa są wspaniałe.



4. Tę piosenkę nucę już od trzech tygodni i nie mogę przestać. Jest cudowna, z nowym brzmieniem, nowym głosem. Cover na żywo, coś pięknego



5. Odkryłam ten głos przypadkowo, przy okazji zupełnie innej pioseni, w zupełnie innym gatunku. Ale brzmiał tak pięknie, że musiałam przysłuchać się dokładniej. Typowe a przy tym nie banalne piosenki o miłości i uczuciach.



6. Uwielbiam tę piosenkę we wszystkich niemal wersjach, ale nie mogę słuchać jej w oryginale wykonywanej przez Britnej Spears. Jeden z moich ulubionych coverów.



7. To moja nowość najnowsza. Znałam wcześniej Milion monet i Jak nie my to kto, które szybko wpadają w ucho i trwale zachowują się w pamięci, podobnie też jest z tą. Tak skomponowana muzyka, że później nuci się ją nieświadomie.



8. A ta tutaj to typowo powiązana ze wspomnieniami piosenka. Zamykam oczy i wracam do chwil, które z nią utożsamiam. Ta piosenka ma w mojej głowie miejsce, czas, akcje i ludzi dlatego do niej szczególnie lubię wracać.

Top Blogi
TOP